SMK Z NUMEREM „POP KILLER”! DEMON NIE DAŁ ROZGRZESZENIA SCENIE!
Jakiś czas temu wróciła Patokalipsa. Pierwszy odsłuch – jaram się, bo wrócił sklad, który 7 lat temu wydymał wszystkie moje głośniki. Drugi odsłuch? Ehh… moi koledzy zrobili by to lepiej z palcem w d… niestety – dziś jeśli masz do zaoferowania tylko pancze i chcesz coś wyjaśnić na scenie no to możesz co najwyżej possać. UWAGA, DEUS EX MACHINA! Wjeżdża SMK na białym koniu i pokazuje jak to się robi! Dynamiczna nawijka i zabawa flow co cztery wersy przeplatana newschool`owymi, śpiewanymi wstawkami pokazuje zgrabne połączenie starej i nowej szkoły. Błyskotliwe pancze na rewelacyjnie poskładanych wersach od linijki – technicznie pozamiatane. „Spełniły się złote sny o Rolexach, bo labele dały cynk by przyjąć więcej kul od 50Centa ale w gębach” nawija w moim ulubionym wersie. Mocny bit, który wali po garach swoim brudnym sznytem, który paradoksalnie świetnie zgrywa się także z nawijką na AutoTune, która kapitalnie ubarwia ten numer. Dla mnie kompletny BANGER! Chapeau Bas, panie Michale!
DEMON!
no poleciał konkretnie!
To będzie rok tego ziomka, mówię wam