KARY W AGRESYWNYM WYDANIU! „WIEM, KIEDYŚ PRZEMINĘ”
KaRy się wku*wił i pokazał z innej strony niż zwykle. Na ogół kojarzymy go ze spokojnego brzmienia pod radia – lovesongi, melancholijne numery o bliskich, smutne kawałki o życiu – a tym razem zaskoczył i pokazał prawdziwy pazur. Energiczne, szybkie flow ubarwione agresywnymi tekstami to odskocznia od większości numerów, ale wg mnie powinien częściej skakać w bok. Tempo numeru powoduje bujanie głową, a sam raper tak się rozpędził, że nagrał „dziesiąty numer w dziesiątą godzinę” jak nawija w refrenie. Jak siedzi wam KaRy w takim wydaniu?
POZDRO!
Kary ostatnio dużo robi, siedzi
spoko